Odmiana mojej córeczki -na lepsze mam nadzieje
Witajcie nie mam chyba złej córki przyszła ze szkoły i ze musi pogadać ze mna,o tej sytuacji w której sie znalazła.Jej mąż w tym roku ma mature i w kwietniu zaczyna szukać prace,znajduje chca sie usamodzielnic pod warunkiem ze bedzie praca a ona od wrzesnia do wieczorówki chce pójść.Że sobie to przemyślala i jest mi wdzieczna za to wszystko,ale ma dziecko 2gie w drodze.Zapytalam jak sobie wyobraza zajmowanie sie dzieckiem ,dziecmi gdy beda na swoim ona do popoludnia będę z dziecmi a potem Piotrek sie zajmie nimi.A ja jak bede chciała to pomogę.Teraz np zmywa naczynia córka a ja sie byczę.Co o tym myslicie ,mnie zaskoczyła.Na koniec mamuś jestes w ciazy nosisz dziudziusia przepraszam ze cię wykorzystywałam.
- Zarejestrowany: 17.12.2009, 20:50
- Posty: 9899
Mam ustawione automatyczne logowanie,a co do wypowiedzi niektóre z nich nie były przyjemne to ja jestem z córką i bede.To moje dziecko czy wyobrazacie sobie bym ją teraz odrzuciła dopiero by sie załamała co niea termin ślubu byl ustalony w zeszłym roku.Mój zięć już poszukuje roboty dorywczej znajdzie chcą iść na swoje.A pomagac i tak będę bo córka i wnuki moje nie Wasze.I juz myslalam by odejść z stąd poważnie.
Też nie wyobrażam sobie, żebym mogła zostawić swoje dziecko w takiej sytuacji! Jesteś bardzo dzielną osobą i na pewno jakoś sobie z tą sytuacją poradzicie. A wszystkim, którzy tak krytykuję życzę,abyście nigdy nie byli w takiej sytuacji,w jakiej jest dojrzała osoba....Łatwo jest krytykować,a nie wiadomo przecież jakie będą Wasze dzieci w czasie dorastania...
Dorastanie to naprawdę trudny okres, powoli się o tym przekonuję,ale staram się dużo rozmawiać, pewna niczego jednak nie jestem. Jestem ostrożna w wydawaniu sądów, bo nie wiem co mnie jeszcze czeka, mam trójkę dzieci...
...dojrzała osoba:"I juz myslalam by odejść z stąd poważnie."....
...
...
...a nie pomyślałaś, że będziemy tęsknić...no, może nie wszyscy, ale ja - TAK
...
Dojrzała osobo-Kasiu, wierze ze przyjdzie taka chwila w twoim życiu gdy będziesz mogla ofiarować tą upragniona gwiazdkę z nieba swojej rodzinie.
Nie przejmuj się opiniami w stylu nie pomogę ci bo gówno wiem o życiu ale skomentuje twoja historie negatywnie by ci dowalić bo mnie to bawi tak można nie które komentarze odebrać.
Skup się na sobie i córce byście szczęśliwie donosiły ciąże.
Musicie być teraz dla siebie najlepszymi przyjaciółkami bo jedna drugiej potrzebuje.
I myślę ze Twoja córka dorośnie bardzo szybko i na pewno da rade, nie ma innego wyjścia.A ty musisz jej w tym pomagać to twoje dziecko.
Twoją rola jest trzymać rękę na pulsie wspierać ja by się nie załamała gdy być może przyjdą problemy bo któż ich nie ma.
Ale jeśli się pojawia zawsze można udać się o pomoc do jakieś poradni do kogoś kto wie jak pomoc kto się na tym zna.
Wiec głowa do góry bo z pozoru nie łatwe sytuacje potrafią okazać się czymś wcale nie strasznym.
A jeśli kogoś szokuje wiek 17-sto latki w ciąży to co powiecie na ten artykuł Najmłodsze matki Europy .
Jedna z dziewcząt w W.Brytanii została matką w wieku 11 lat.
13 letni chłopak został ojcem.
Tu się należy zastanowić to jest problem.
Pozdrawiam.
Kasiu! Jak wiesz od początku byłam z Tobą i Twoimi problemami. I teraz jeszcze raz piszę : trzymaj się i nie poddawaj .
Notak! Jesteś fajnym facetem.
- Zarejestrowany: 03.11.2010, 19:55
- Posty: 4645
ja w zupełności rozumiem dojrzałą osobę. co byś nie zrobiła będzię dobrze. pamiętaj jesteś cudowna mamą. Twoja córka sobie poradzi. dla mnie wiek się nie liczy ona może być lepszą mamą niż nie jedna inna wiek nie ma nic do tego jeśli bedzie chciala da radę. takie rzeczy się zdarzają nie ona pierwsza nie ostatnia:)
Mam ustawione automatyczne logowanie,a co do wypowiedzi niektóre z nich nie były przyjemne to ja jestem z córką i bede.To moje dziecko czy wyobrazacie sobie bym ją teraz odrzuciła dopiero by sie załamała co niea termin ślubu byl ustalony w zeszłym roku.Mój zięć już poszukuje roboty dorywczej znajdzie chcą iść na swoje.A pomagac i tak będę bo córka i wnuki moje nie Wasze.I juz myslalam by odejść z stąd poważnie.
Kasiu pamiętaj jedno 'co nas nie zabije to nas wzmocni' I masz rację córka zawsze będzie Twoją córką nieważne co się stanie i Twoja pomoc zawsze będzie jej potrzebna, ale pamiętaj, że pomoc to nie wyręczanie :)
Zgadzam sie z Cezrwona panienką - przemyśl Kasiu wszystko i znajdź ten złoty srodek! Wiem, ze to nie jest łatwe, ale Twoja córka musi czuć jednocześnie, iz moze na Ciebie liczyć, a z drugiej strony, iż jest teraz mamą i musi być odpowiedzialna!
Ja jeszcze raz przepraszam za mocno emocjonalne tony. Po prostu nie cierpię kopania leżacego. Sama bywam złośliwa, często komuś dopiekę, ale są to zawsze bardzo silne osoby albo takie, ktore na takie pozują, bądź takimi mi się wydają. Nie biję słabszych.
Dojrzała osoba jest i tak dość przytłoczona sytuacją. Poniekąd w niej bezbronna i zagubiona. Robienie z Niej i jej Córki ogólnego pośmiechowiska - a każdy, kto ma nieco empatii i wewnętrznej uczciwości temu nie zaprzeczy- wyjątkowo mnie wzburzyło, bo to wysoce niesmaczne.
Co do liderów. Też posłałam w tę stronę uwagę, ale... zupełnie nic do liderek nie mam, a np. mamę Julki wprost uwielbiam :)) Jeśli odniosłam się do owej funkcji- to nie dlatego, że uważam, iż liderka ma być bezwolnym uczestnikiem forum bez własnego zdania. Ale ma jedno obowiązkowe zadanie- dbać o to, by nikt nie bawił się kosztem innych, by w dyskusji forumowicze zachowali przyzwoity umiar w prztyczkach. I gdy przekraczają granicę dobrego smaku- by byli upomniani, a nie bronieni. Ot, tyle.
- Zarejestrowany: 31.01.2010, 09:26
- Posty: 21500
Myślę, że wszyscy dzięki dyskusji w tym wątku dużo zrozumieliśmy i zapewne każdy wyciągnie jakieś wnioski na przyszłość :)
Ja jeszcze raz przepraszam za mocno emocjonalne tony. Po prostu nie cierpię kopania leżacego. Sama bywam złośliwa, często komuś dopiekę, ale są to zawsze bardzo silne osoby albo takie, ktore na takie pozują, bądź takimi mi się wydają. Nie biję słabszych.
Dojrzała osoba jest i tak dość przytłoczona sytuacją. Poniekąd w niej bezbronna i zagubiona. Robienie z Niej i jej Córki ogólnego pośmiechowiska - a każdy, kto ma nieco empatii i wewnętrznej uczciwości temu nie zaprzeczy- wyjątkowo mnie wzburzyło, bo to wysoce niesmaczne.
Co do liderów. Też posłałam w tę stronę uwagę, ale... zupełnie nic do liderek nie mam, a np. mamę Julki wprost uwielbiam :)) Jeśli odniosłam się do owej funkcji- to nie dlatego, że uważam, iż liderka ma być bezwolnym uczestnikiem forum bez własnego zdania. Ale ma jedno obowiązkowe zadanie- dbać o to, by nikt nie bawił się kosztem innych, by w dyskusji forumowicze zachowali przyzwoity umiar w prztyczkach. I gdy przekraczają granicę dobrego smaku- by byli upomniani, a nie bronieni. Ot, tyle.
Elenai, no teraz to aż sie zaczerwieniłam... dziękuję.
Jeśli chodzi o funkcję liderów, to masz rację - powinniśmy dbać o to, aby atmosfera była taka, aby nikt nie czuł się wysmiewany. To prawda. Tak jak piszę - wyrażać swoje zdanie - owszem, ale wszystko z umiarem i w wyważonych słowach. zresztą - to samo odnosi sie do wszystkich uzytkowników:) A przeprosiny - przyjęte:)
Zgodzę się Elenai z jednym, że lider przede wszystkim powinien świecić przykładem. Nie zawsze i nie wszystkim nam to wychodzi. Możemy też wyrazić swoje zdanie ale jeżeli łamiemy regulamin musimy liczyć się z negowaniem takiego zachowania.
Oczywiście sposobu w jaki zachowały się dziewczyny (nie tylko liderki) nie pochwalam.
Mam też prośbę - jeżeli ktoś widzi, że padają tu słowa nieodpowiednie, łamiące zasady i regulamin to reagujcie i zgłaszajcie takie rzeczy do Redakcji. Bo wolność słowa to jedno, ale nas wszystkich uczestniczących w tworzeniu społeczności Familie obowiązuje regulamin. I jeżeli jest on łamany to wolność słowa jest "cenzurowana" - taka zasada. Użytkowników na forum jest tysiące, na minutę padają setki słów... redakcja liczy 3 osoby, liderów też niema na kopy. Nie zawsze jesteśmy w stanie wszystko wyłapać i zareagować. Dlatego prosimy Was o pomoc w takich sytuacjach.
Dokładnie, kasia ma rację - to Wy także macie prawo zwracać sie do Redakcji (lub do nas), jeśli ktoś łamie regulamin obrażając kogoś, używając wulgaryzmów itp.
Nikt z nas nie chce, aby atmosfera na forum była napieta bądź niesympatyczna, dlatego w gestii ans wszystkich leży jej budowanie.
Liczymy więc na Waszą pomoc:)
- Zarejestrowany: 09.10.2010, 20:03
- Posty: 7326
Córki nie dopuszczam na tą strone nawet zeby czytala to co ja pisze czy inne osoby.
Nie dopuszczasz na tą stronę ale na 2 ciąże dopuściłaś?widać masz inne priorytety.Wiadomo że nikt nikomu nie zabroni korzystać z internetu,także wątpię żebyś miała jakikolwiek wpływ na swoją córkę.Ale powodzenia życzę.Jak już było pisane.Pożyjemy zobaczymy.Bo ja osobiście nie wyobrażam sobie 16-latki "na swoim"i to z 2 dzieci.Zbyt magiczne to jest.
Wypowiedzialam się już w innym poście dojrzalej, to jaja istne, bzykali się i nie myśleli o całym świecie i tyle, a teraz trzeba się mamusi podlizać, ja nie wierzę w to co czytam. To rozpuszczona małolata, trzeba było wziąść ja pod pachę, spiralę założyć i tyle, bo jak widać nie uczy się na własnych blędach. Poczekaj trochę dzieci podrosną ona stwierdzi że chce ż życia korzystać, bedzie latać po baletach a ty trójkę bedziesz niańczyć. Ślub lepiej nie robcie wesela, kolesia przerośnie sytuacja i szybko coreczkę zostawi.
Nie bądź taka ostra Justyna:) może się ułoży im..
Myślę Justyno, że jednak przesadziłaś.
Nikt z nas nie wie, jakie będą jego dzieci w przyszłości, choćbyśmy nie wiem, jak sie starali! A co byś zrobiła, gdyby Twój syn "zmajstrował" dziecko w wieku16 lat?
Justyno, uważam, ze skoro masz takie zdanie, mogłaś je przedsatwić w bardziej wyważonych słowach, a jeśli nie to zostawić dla siebie.
To co na wszystkich postach mam slodzić??? powiedzialam to co szczerze pomyślalam, ale nie chcialam ubliżyć Kasi tylko otworzyć jej oczy, że nie m oże być nadgorliwa bo będzie w przyszlości plakać. Zapomina o sobie i swoim dziecku i myśli o samochodzie i weselu dla corki, ktora tego nie docenia, bo jak się na coś wlasnymi rękoma nie zapracuje to się nie doceni. Jest super mamą, podziwiam ją ale
daje im za dużo luzu, corka nie jest dojrzała ( pasterka z maleńkim dzieckiem) i uważam że bardziej powinna kontrolować ich decyzję. FaJNIE ŻE MALY MA SUPER BABCIĘ I TEGO NIE NEGUJĘ, FAJNIE MIEĆ TAKĄ MAMĘ ALE TO MA BYĆ MAMA A NIE KUPELA KTORA POZWALA NA WSZYSTKO. pRZEPRASZAM kASIĘ ZA OSTRE SLOWA, ALE EMOCJĘ WZIELY GORĘ.
Dokładnie, kasia ma rację - to Wy także macie prawo zwracać sie do Redakcji (lub do nas), jeśli ktoś łamie regulamin obrażając kogoś, używając wulgaryzmów itp.
Nikt z nas nie chce, aby atmosfera na forum była napieta bądź niesympatyczna, dlatego w gestii ans wszystkich leży jej budowanie.
Liczymy więc na Waszą pomoc:)
...mogę dużo pomóc, ale dlaczego takich, którzy- może trochę więcej rozumieją albo komuś wytkną nieprawdę , traktuje się jak intruzów / można przecież niektórych, oprócz liderów, bardziej wtajemniczyć w pracę Familii - potrafię zrozumieć/ i nie będziemy nawzajem od siebie uciekać...
czy , tak jak napisała Justyna mam tylko słodzić - nie umiem ...
popatrzcie, jak wygląda dyskusja, jeśli jedno drugiego tylko popiera i głaszcze...
czy naprawdę nie możemy mieć odrębnych zdań....???
wszyscy o tym mówią, ale - do czasu, a potem ....
Dokładnie, kasia ma rację - to Wy także macie prawo zwracać sie do Redakcji (lub do nas), jeśli ktoś łamie regulamin obrażając kogoś, używając wulgaryzmów itp.
Nikt z nas nie chce, aby atmosfera na forum była napieta bądź niesympatyczna, dlatego w gestii ans wszystkich leży jej budowanie.
Liczymy więc na Waszą pomoc:)
...mogę dużo pomóc, ale dlaczego takich, którzy- może trochę więcej rozumieją albo komuś wytkną nieprawdę , traktuje się jak intruzów / można przecież niektórych, oprócz liderów, bardziej wtajemniczyć w pracę Familii - potrafię zrozumieć/ i nie będziemy nawzajem od siebie uciekać...
czy , tak jak napisała Justyna mam tylko słodzić - nie umiem ...
popatrzcie, jak wygląda dyskusja, jeśli jedno drugiego tylko popiera i głaszcze...
czy naprawdę nie możemy mieć odrębnych zdań....???
wszyscy o tym mówią, ale - do czasu, a potem ....
Nie bardzo rozumiem, do czego teraz konkretnie sie odnosisz Krysiu?
Jak widac po tej dyskusji mamy odrębne zdania, przyznajemy sie do tego, wyrażamy swoje opinie, jeśli mamy taka potrzebę i jest ok!
Jeśli chodzi o wtajemniczenie w pracę Familii to należałoby zwrócić sie z tym do Redakcji, tak sądzę. Przynajmniej jeśli dobrze Cie Krysiu zrozumiałam.:)
Córki nie dopuszczam na tą strone nawet zeby czytala to co ja pisze czy inne osoby.
Nie dopuszczasz na tą stronę ale na 2 ciąże dopuściłaś?widać masz inne priorytety.Wiadomo że nikt nikomu nie zabroni korzystać z internetu,także wątpię żebyś miała jakikolwiek wpływ na swoją córkę.Ale powodzenia życzę.Jak już było pisane.Pożyjemy zobaczymy.Bo ja osobiście nie wyobrażam sobie 16-latki "na swoim"i to z 2 dzieci.Zbyt magiczne to jest.
Wypowiedzialam się już w innym poście dojrzalej, to jaja istne, bzykali się i nie myśleli o całym świecie i tyle, a teraz trzeba się mamusi podlizać, ja nie wierzę w to co czytam. To rozpuszczona małolata, trzeba było wziąść ja pod pachę, spiralę założyć i tyle, bo jak widać nie uczy się na własnych blędach. Poczekaj trochę dzieci podrosną ona stwierdzi że chce ż życia korzystać, bedzie latać po baletach a ty trójkę bedziesz niańczyć. Ślub lepiej nie robcie wesela, kolesia przerośnie sytuacja i szybko coreczkę zostawi.
Nie bądź taka ostra Justyna:) może się ułoży im..
Myślę Justyno, że jednak przesadziłaś.
Nikt z nas nie wie, jakie będą jego dzieci w przyszłości, choćbyśmy nie wiem, jak sie starali! A co byś zrobiła, gdyby Twój syn "zmajstrował" dziecko w wieku16 lat?
Justyno, uważam, ze skoro masz takie zdanie, mogłaś je przedsatwić w bardziej wyważonych słowach, a jeśli nie to zostawić dla siebie.
To co na wszystkich postach mam slodzić??? powiedzialam to co szczerze pomyślalam, ale nie chcialam ubliżyć Kasi tylko otworzyć jej oczy, że nie m oże być nadgorliwa bo będzie w przyszlości plakać. Zapomina o sobie i swoim dziecku i myśli o samochodzie i weselu dla corki, ktora tego nie docenia, bo jak się na coś wlasnymi rękoma nie zapracuje to się nie doceni. Jest super mamą, podziwiam ją ale
daje im za dużo luzu, corka nie jest dojrzała ( pasterka z maleńkim dzieckiem) i uważam że bardziej powinna kontrolować ich decyzję. FaJNIE ŻE MALY MA SUPER BABCIĘ I TEGO NIE NEGUJĘ, FAJNIE MIEĆ TAKĄ MAMĘ ALE TO MA BYĆ MAMA A NIE KUPELA KTORA POZWALA NA WSZYSTKO. pRZEPRASZAM kASIĘ ZA OSTRE SLOWA, ALE EMOCJĘ WZIELY GORĘ.
Justyna, ja po prostu wyraziłam swoja opinie, podobnie jak Ty. Rozumiem, ze masz swoje zdanie i pod wieloma wzgledami Cię rozumiem, tylko nie spodobała mi się forma, w jakiej je wyraziłaś.
Jak sama przyznałaś - emocje wzięły górę. Wyjaśniłaś sprawę i myślę, ze Kasia to zrozumie.
- Zarejestrowany: 09.10.2010, 20:03
- Posty: 7326
Krysiu trochę przesadziłam, ale prawda jest taka że pisząc posty musimy się liczyć że nie każdy będzie nas glaskal, bo chyba głównie chodzi o to by ktoś z boku mogł subiektywnie się wypowiedzieć. Chcialam to trochę w żart zamienić, bo jakoś nie docierała do mnie cala ta sytuacja. Ja też pomogę mojemu synowi na ile będę mogla, ale muszą być granice. To nie chodzi o to by wyręczać we wszystkim ale nauczyć życia, bo rodzice cale życie nam pomagać nie mogą. Rzeczywistość jest okrutna i musimy dzieci nauczyć życia w tej rzeczywistości. Bo inaczej nie znajdą sobie miejsca na ziemi.
- Zarejestrowany: 17.12.2009, 20:50
- Posty: 9899
Dokładnie, kasia ma rację - to Wy także macie prawo zwracać sie do Redakcji (lub do nas), jeśli ktoś łamie regulamin obrażając kogoś, używając wulgaryzmów itp.
Nikt z nas nie chce, aby atmosfera na forum była napieta bądź niesympatyczna, dlatego w gestii ans wszystkich leży jej budowanie.
Liczymy więc na Waszą pomoc:)
...mogę dużo pomóc, ale dlaczego takich, którzy- może trochę więcej rozumieją albo komuś wytkną nieprawdę , traktuje się jak intruzów / można przecież niektórych, oprócz liderów, bardziej wtajemniczyć w pracę Familii - potrafię zrozumieć/ i nie będziemy nawzajem od siebie uciekać...
czy , tak jak napisała Justyna mam tylko słodzić - nie umiem ...
popatrzcie, jak wygląda dyskusja, jeśli jedno drugiego tylko popiera i głaszcze...
czy naprawdę nie możemy mieć odrębnych zdań....???
wszyscy o tym mówią, ale - do czasu, a potem ....
Ale dlaczego nie? Przecież ludzie mają różne zdania na dany temat, zawsze tak było...Chodzi raczej o kulturę wypowiedzi, o delikatność, o to by nie obrażać i nie ranić innych...
- Zarejestrowany: 09.10.2010, 20:03
- Posty: 7326
Dokładnie, kasia ma rację - to Wy także macie prawo zwracać sie do Redakcji (lub do nas), jeśli ktoś łamie regulamin obrażając kogoś, używając wulgaryzmów itp.
Nikt z nas nie chce, aby atmosfera na forum była napieta bądź niesympatyczna, dlatego w gestii ans wszystkich leży jej budowanie.
Liczymy więc na Waszą pomoc:)
...mogę dużo pomóc, ale dlaczego takich, którzy- może trochę więcej rozumieją albo komuś wytkną nieprawdę , traktuje się jak intruzów / można przecież niektórych, oprócz liderów, bardziej wtajemniczyć w pracę Familii - potrafię zrozumieć/ i nie będziemy nawzajem od siebie uciekać...
czy , tak jak napisała Justyna mam tylko słodzić - nie umiem ...
popatrzcie, jak wygląda dyskusja, jeśli jedno drugiego tylko popiera i głaszcze...
czy naprawdę nie możemy mieć odrębnych zdań....???
wszyscy o tym mówią, ale - do czasu, a potem ....
Ale dlaczego nie? Przecież ludzie mają różne zdania na dany temat, zawsze tak było...Chodzi raczej o kulturę wypowiedzi, o delikatność, o to by nie obrażać i nie ranić innych...
Ewo dobrze to ujelaś. To ja nawalilam. Nie chciałam Kasi sprawiac przykrości a wyszło inaczej. Moglam grzexczniej wyrazić swoje zdanie.
- Zarejestrowany: 17.12.2009, 20:50
- Posty: 9899
Dokładnie, kasia ma rację - to Wy także macie prawo zwracać sie do Redakcji (lub do nas), jeśli ktoś łamie regulamin obrażając kogoś, używając wulgaryzmów itp.
Nikt z nas nie chce, aby atmosfera na forum była napieta bądź niesympatyczna, dlatego w gestii ans wszystkich leży jej budowanie.
Liczymy więc na Waszą pomoc:)
...mogę dużo pomóc, ale dlaczego takich, którzy- może trochę więcej rozumieją albo komuś wytkną nieprawdę , traktuje się jak intruzów / można przecież niektórych, oprócz liderów, bardziej wtajemniczyć w pracę Familii - potrafię zrozumieć/ i nie będziemy nawzajem od siebie uciekać...
czy , tak jak napisała Justyna mam tylko słodzić - nie umiem ...
popatrzcie, jak wygląda dyskusja, jeśli jedno drugiego tylko popiera i głaszcze...
czy naprawdę nie możemy mieć odrębnych zdań....???
wszyscy o tym mówią, ale - do czasu, a potem ....
Ale dlaczego nie? Przecież ludzie mają różne zdania na dany temat, zawsze tak było...Chodzi raczej o kulturę wypowiedzi, o delikatność, o to by nie obrażać i nie ranić innych...
Ewo dobrze to ujelaś. To ja nawalilam. Nie chciałam Kasi sprawiac przykrości a wyszło inaczej. Moglam grzexczniej wyrazić swoje zdanie.
Ja też uczę swoje córki życia, tłumaczę im wiele rzeczy, wymagam od nich, ale ja nie mam pewności czy one na pewno skorzystają z moich rad, bo widzę jak w pewnym wieku zaczyna się liczyć zdanie kolegów, koleżanek...Każdy rodzic na pewno chciałby, aby jego dzieci wyrosły na dobrych ludzi, by im się w życiu szczęściło, ale wierzcie czasem droga do tego jest długa i kręta...
- Zarejestrowany: 14.06.2010, 21:25
- Posty: 10745
Jako że to również ja przyczyniłam sie do tej dyskusji, to również mogę sie przyznać że trochę źle dobrałam słowa.ale moje zdanie jest takie same jak Justyny i nie potrzebnie po jej jedziecie (bo jest Liderką)ale nie uważam takiej sytuacji za normalną.czy tylko ja pamiętam jak Kasia(dojrzała osoba)wyjeżdzała na tydzień i chciała zostawic córce 400zł na życie?albo jak sie zastanawiała co dać jej w prezencie?samochód czy wycieczkę?pozwoliła córce wejść sobie "na głowę"a tu chyba nie każdy jest od przytakiwania że jest wszystko pięknie ładnie?
- Zarejestrowany: 17.12.2009, 20:50
- Posty: 9899
Jako że to również ja przyczyniłam sie do tej dyskusji, to również mogę sie przyznać że trochę źle dobrałam słowa.ale moje zdanie jest takie same jak Justyny i nie potrzebnie po jej jedziecie (bo jest Liderką)ale nie uważam takiej sytuacji za normalną.czy tylko ja pamiętam jak Kasia(dojrzała osoba)wyjeżdzała na tydzień i chciała zostawic córce 400zł na życie?albo jak sie zastanawiała co dać jej w prezencie?samochód czy wycieczkę?pozwoliła córce wejść sobie "na głowę"a tu chyba nie każdy jest od przytakiwania że jest wszystko pięknie ładnie?
To nie o to chodzi,pewnie, że dojrzała osoba popełnia błędy jako matka,a którz ich nie popełnia...Powiem Wam, że łatwo jest nam pochwalić się swoją wiedzą teoretyczną,a o wiele gorzej jest wprowadzić ją w życie...